Świat Widziany Książkami
"Na szlaku szczęścia" - Anne Buist, Graeme Simsion
"Niepamięć" - Margareta Wysocka
"Chata" - William Paul Young
Pewnego dnia Mackenzie wraz z trójką dzieci wybiera się na biwak, gdzie ma okazję spędzić trochę czasu z rodziną jak i ze znajomymi. Wszystko układa się dobrze do momentu, kiedy jego syn ma wypadek na kajakach. Podczas udanej akcji ratowniczej jednak wydarza się coś, co na zawsze zmieni rodzinę Mackenziego, ale i jego samego - zostaje porwana i zamordowana jego najmłodsza córka, której ciała nie odnaleziono. Lata mijają, zaś rodzina choć nadal razem, wciąż odczuwa skutki tragicznych wydarzeń sprzed lat. Aż do momentu kiedy Mack otrzymuje tajemniczy list, w którym jest zaproszenie do Chaty, w której została zamordowana jego córka, zaś sam list jest podpisany od Taty. Główny bohater zastanawia się od kogo może być list, tym bardziej, że jego ojciec nie żyje, a jedyną osobą, która mu się kojarzy z Tatą jest sam Bóg. Mackenzie pełen wątpliwości i obaw, postanawia jednak wyruszyć w podróż, która może pomóc mu wszystko zrozumieć. Czy tak się stanie? Sprawdźcie sami... A czy warto? Spróbuję pomóc w tej kwestii...
"Chata" to powieść, dzięki której, można zrozumieć wiele pewnych wydarzeń, ale też jest to podróż do wnętrza swojej osoby. Podczas takiej podróży główny bohater próbuje odpowiedzieć na wiele pytań, które go nurtują (każde z tych pytań na pewno wiele milionów ludzi zadawało je w przeszłości, teraźniejszości, jak i będzie zadawać w przyszłości). Jednym z wielu takich pytań jest między innymi takie jak: "Gdzie był Bóg kiedy moje dziecko umierało?" oraz "Dlaczego musiało ją to spotkać?" i wiele innych pytań, które często dotyczą Boga. Chociaż pytania jak i odpowiedzi na nie są trudne, to Mackenzie powoli i z głębokim bólem odkrywa nie tylko odpowiedzi na swoje pytania. Lecz zaczyna lepiej poznawać zarówno siebie jak i lepiej rozumieć istotę Boga i Trójcy Świętej. Chociaż nie na wszystko się zgadza to z czasem jest w stanie zrozumieć sens cierpienia oraz dlaczego muszą występować pewne zdarzenia. I jak to wszystko powinno wpływać na jednego człowieka lub na większą liczbę osób.
"Chata" to powieść, którą momentami czytało mi się szybko a momentami bardzo wolno. Nie wynikało to jednak ze źle napisanej opowieści, czy ze złej stylistyki. Niektóre podejmowane tematy były mniej lub bardziej znaczące, tematy nad którymi mniej lub bardziej się zastanawiałam. Do czego dąży autor poprzez swoją powieść: - czy do ulepszenia wiary w Boga, do naprawy całego świata, czy jednak skupia się na jednostce- konkretnym człowieku, który ma do przepracowania wiele ze swoich przywar. To nie jest książka, o której się zapomni ledwo po przeczytaniu, ale na długo po przeczytaniu, ma się wrażenie, że wraz z bohaterem skupiamy się na tym co ważne dla nas i dlaczego tak ważne jest przebaczenie, zarówno sobie jak i innym.
Książkę jak najbardziej polecam, nie tylko ze względu na podjęcie zrozumienia siebie czy próby polepszenia relacji z Bogiem. Lecz również po to by poznać czym tak naprawdę jest miłość i przebaczenie.
"Tajny raport" - Lee Child, Andrew Child
Nie da się ukryć, że książki Lee Childa są najczęściej przeze mnie czytanymi i komentowanymi na moim blogu. Zaś sam Jack Reacher jest tym bohaterem, który robi na mnie wielkie wrażenie. Od kilku tomów do autora książek dołączył Andrew Child, który wspiera swoimi pomysłami. Tak też było podczas powstawania "Tajnego raportu".
Jack Reacher budzi się zdezorientowany, obolały, zmęczony i przede wszystkim przykuty do stołu w pewnej kuchni, gdzie nie wie jak się tam dostał i nie pamięta nic, co pomogło by mu w ustaleniu faktów. Nie pomagają mu oczywiście pewni dżentelmeni, którzy przetrzymują go w domu. Po sile jego pięści, Reacher zostaje uwolniony, zaś jeden z domowników, prosi go o pomoc w otworzeniu pewnego sejfu. Jack zgadza się, bardziej z ciekawości jak dalej rozwinie się cała sytuacja niż z samej chęci pomocy. Od samego początku były żandarm nie trzyma się ustalonego planu z Vidiciem, który zaproponował mu układ. Sam na własną rękę szuka przyczyn swojego wypadku jak i co to za plan z włamaniem, planuje jego nowy kompan i jego pozostali kumple. Reacherowi pomaga była agentka FBI, która na własną rękę szuka jednego zbira, z którym ma osobiste porachunki. Do jakich faktów dojdą była agentka i były żandarm, i jak wpłyną na losy złodziejskiej szajki jak i śledztwa prowadzonego przez FBI? Należy się przekonać samemu. A czy warto? Odpowiedź poniżej.
Jack Reacher to już nie ten sam facet co kiedyś, wiek swoje robi, już nie jest w takiej formie jak kiedyś. Co niestety wpływa na tempo akcji i narracji. Kiedyś były żandarm chętnie wchodził w siłowe potyczki, które często robiły wrażenie zarówno na samych przeciwnikach Reachera, jak i na czytelnikach. A dziś? Główny bohater przede wszystkim szuka rozwiązania w głowie, lub za pomocą osób, które świetnie radzą sobie z elektroniką, Internetem, itp. Widać, że Jack nie odnajduje się w tym dobrze, ale radzi sobie jak może. Ten rytm opowieści sprawia, że odczuwa się pewną tęsknotę za dawnym bohaterem, dla którego rozwiązywanie zagadek nie kończyło się tylko na rozmowach, obmyślaniu planu i nielicznych potyczkach, które oczywiście kończą się jego sukcesem. Dlatego z pewnym smutkiem obserwuje i czytuje się jego przygody. Fakt, Reacher nie jest już młodzieniaszkiem, ale jednak tęskni się za nim takim jakim był wcześniej. Wszystko to sprawia, że nie czyta się jego nowych przygód z takim wypiekami na twarzy i emocjami. Czuć pewien niedosyt i zastanawiam się czy jednak Reacher nie powinien już iść na emeryturę, co z jednej strony byłoby dobre dla samego bohatera, ale z drugiej strony byłoby rzeczą straszną dla czytelnika. Cóż lata mijają, Reacher powoli staje się bohaterem nie pasującym do obecnej rzeczywistości...
Książkę polecam, głównie fanom serii, ale i osobom lubiące książki sensacyjne.
Autor: Lee Child
Przekład: Jan Kraśko
Wydawnictwo: Albatros
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2025
Okładka: miękka
Ilość stron: 400



