27 marca 2022

"Przystań dla jej serca" - Susan Anne Mason

 


Powieść ta inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami z przełomu lat 30-tych i 40-tych XX wieku w Kanadzie. Pierwowzorem głównej bohaterki jest Velma Demerson, która została aresztowana i osądzona za związek z chińskim imigrantem. Następnie została przetransportowana do Zakładu Poprawczego dla kobiet Andrew Mercera. W ośrodku tym były umieszczane kobiety, które były oskarżone też o inne przewinienia jak np. zajście w ciążę pozamałżeńską lub które w ogóle prowadziły się niemoralnie. Często zachowanie kobiet było nieakceptowane przez ich rodziny dlatego też często zdarzało się tak, że sami rodzice lub krewni zgłaszali taką kobietę policji, z obawy przed wstydem i osądem drugiego człowieka.

W takiej sytuacji znajduje się właśnie Olivia Rosetti, która zaszła w ciążę z narzeczonym, który wyjechał na front II wojny światowej. Gdy powiedziała prawdę o swoim stanie rodzicom, następnego dnia zjawiła się policja, aby kobietę zaaresztować. W Zakładzie Poprawczym spędziła ponad rok, podczas którego powiła dziecko, ale niestety dziecko zaraz po porodzie trafiło do adopcji i rodziny zastępczej. Po wyjściu z zakładu, kobieta jest zrozpaczona i nie wie, co ma ze sobą zrobić. Po jakimś czasie trafia do kościoła, gdzie spotyka ją starsza kobieta, będąca wdową. Starsza Pani postanawia pomóc kobiecie i proponuje jej, aby przez kilka dni pomieszkała u niej. Olivia przyjmuje jej pomoc i tam po kilku dniach wyznaje swoją historię i co doprowadziło ją do takiej rozpaczy. Pod wpływem impulsu proponuje starszej kobiecie, aby założyły dom opieki dla samotnych matek. Starsza Pani przyjmuje propozycję i postanawiają razem rozpocząć działalność dla potrzebujących kobiet. Nie będzie to łatwe, ponieważ nie wszyscy są zadowoleni z tego pomysłu, szczególnie jeden z sąsiadów oraz handlarz nieruchomościami, który widział w tym domu atrakcyjną lokalizację i całkiem niezły zysk. Czy obydwie kobiety uchronią posiadłość oraz instytucję przed nieprzychylnymi ludźmi? I czy Olivia odnajdzie w końcu spokój i miłość? Tego dowiecie się czytając powieść Susan Anne Mason. A czy warto? Przekonacie się czytając dalej.

"Przystań dla jej serca" Susan Anne Mason to powieść nie tylko obyczajowa, ale też historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami. W książce można zobaczyć czym jest wytrwałość, cierpliwość, dobroć i hojność, które okazywane bez mrugnięcia oka, mogą po jakimś czasie zostać docenione. I nawet najtwardsze serca często zostają skruszone, gdy determinacja i wytrwałość idą w parze. Tego dowiaduję się z tej powieści, ale nie tylko tego. To powieść, która pozwala wierzyć, że nawet kiedy jest pochmurnie w końcu wyjdzie słońce. Ale nie tylko o tym jest ta książka. Bo jest to powieść o miłości, lojalności i przyjaźni, które mogą pokonać wszystko jeśli wierzysz w to co robisz i jeśli robisz to w dobrym celu. Ale nie tylko to mi się podobało w tej książce. Bo chociaż jest to zarówno literatura kobieca, to jednak nam kobietom dodaje otuchy, by wierzyć w miłość, nawet jeśli jest wiele przeszkód by kochać tą drugą osobę. 

Susan Anne Mason stworzyła niesamowite bohaterki, które musiały walczyć i pokazać, że warto iść do przodu i nie poddawać się. I chociaż autorka mogła "popsuć" tą historię poprzez wplecenie typowego "romansidła", to jednak dodatkowo wzmocniła swoją opowieść, przez co pokazuje kobietom, że warto marzyć i realizować swoje marzenia, nawet jeśli inni ich nie akceptują. A powieść jest świetnie zrealizowana zarówno pod względem technicznym jak i przemyślaną narracją, co sprawia, że nie czuje się znużenia opowieścią, zarówno o tych trudnych przeżyciach bohaterek, jak i o tych dobrych chwilach. Dlatego polecam tą książką wszystkim czytelnikom bez wyjątku, bo warto poznawać takie historie, które mogą nas zainspirować. Polecam.

Tytuł: Przystań dla jej serca
Autor: Susan Anne Mason
Tłumaczenie: Alicja Malinka
Wydawnictwo: Dreams
Miejsce i rok wydania: Rzeszów, 2021
Ilość stron: 439
Okładka: miękka

15 lutego 2022

"Prawa Murphy'ego i prawa pokrewne"


Zbiór praw Murphy'ego kojarzy się nam najczęściej z czymś humorystycznym, z czymś co nie ma prawa się udać i wywołać może w nas tylko uśmiech i politowanie dla osób, które chciały zaprzeczyć temu prawu. A co to są właściwie te prawa Murphy'ego? 

Otóż prawa te kojarzone są z majorem Edwardem Murphym, który uczestniczył w badaniach na temat - ludzkiej odporności na przeciążenie w czasie hamowania. Gdy po kilku nieudanych próbach, major Murphy zaproponował, aby do pasów, którymi zapięty będzie badany, przymocować czujniki tensometryczne. Asystent Murphy'ego zrobił tak jak mu zalecono, ale gdy w czasie badania odnotowano zerowy odczyt, wiadome było, że zostały źle podpięte czujniki. To właśnie wtedy sfrustrowany Edward Murphy miał powiedzieć o swoim asystencie: „Jeśli ten facet ma jakąkolwiek możliwość zrobienia błędu, zrobi go”.* Na temat tych słów wśród współpracowników Murphy'ego powstało wiele legend i każdy potem twierdził, że tak naprawdę to kto inny je wypowiedział. A nawet było stwierdzenie, że ten cytat brzmi całkiem inaczej, a dokładnie: „Jeśli jest więcej niż jeden sposób wykonania pracy, i jeden z nich skutkuje katastrofą, to ktoś zrobi to w ten sposób”.** Jednak ktokolwiek by nie był autorem tych słów, po kilku latach opublikowane prawo, zyskało miano prawem Murphy'ego i stało się synonimem pecha i złego losu. Zaś samo prawo skrócone zostało do następujących słów: "Wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle". ***

Słowa te stały się początkiem powstawania kolejnych praw, które miały za zadanie rozwinięcie wszystkiego, co kojarzy się z pechem, ale też miały odzwierciedlenie w innych sytuacjach, które również mogły zakończyć się sukcesem, a zakończyły porażką. Prawo Murphy'ego zastosowano w każdej możliwej dziedzinie życia, w tym w ekonomii, zarządzaniu, socjologii i w wielu innych, które świetnie odnalazły się w tym schemacie. Dlatego też gdy powstało aż tyle tych praw na podstawie tylko kilku słów Murphy'ego, zaczęły powstawać specjalne strony internetowe, zbierające owe prawa. Znajdzie się też kilka publikacji książkowych, w tym między innymi książka, którą przeczytałam. 

"Prawa Murphy'ego i prawa pokrewne" jest książką, idealną na każdą porę dnia i roku, ma służyć nie tylko poprawie humoru, ale zawarte w niej prawa przyczyniają się do zastanowienia się nad niektórymi naszymi działaniami. Są tu zawarte nie tylko prawa, które w jakiś sposób wpływają na nasze życie, ale są też podane zasady, dzięki którym nasze życie, w niektórych sytuacjach powinno się poprawić, albo przynajmniej pomogą nam lepiej funkcjonować w niektórych wydarzeniach. Nie zdziwmy się więc kiedy znajdziemy w niej zasady jak dożyć stu lat, dekalog studenta czy łasucha, ale też znajdziemy tu przykazania biegacza, siłacza, małżeńskie - dla żon i mężów, i wiele, wiele innych, które z jednej strony śmieszą, ale z drugiej strony czy nie są one prawdziwe? To już wielu z was musi ocenić.

Polecam ową książkę, ponieważ śmiem twierdzić, że dzięki niej uświadomicie sobie jak kilka prostych słów Edwarda Murphy'ego, wpłynęło na rozwój dalszych praw, wziętych z naszego, waszego, sąsiedzkiego, biurowego życia. Bo nic nie jest bardziej śmieszne i poważne zarazem jak nasze życie społeczne, a próby zaklinania rzeczywistości się nie udadzą. Polecam :)

https://premium-consulting.pl/blog/10-praw-murphyego-w-marketingu/
** https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_Murphy%E2%80%99ego
*** https://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_A._Murphy

Tytuł: Prawa Murphy'ego i prawa pokrewne
Zredagowane przez: Małgorzata Kryszkowska
Wydawnictwo: Kaktus
Miejsce i rok wydania:  Czerwonak, 2017
Ilość stron: 268
Okładka: miękka

13 lutego 2022

"Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole" - Adele Faber, Elaine Mazlish


Adele Faber i Elaine Mazlish to autorki bardzo popularnej książki pt.: "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły". Jest to bardzo przydatna lektura zarówno dla rodziców, dzieci, nauczycieli, ale także dla tych, którzy poszukują ścieżek komunikacji z dziećmi i dorosłymi. Wracając do współautorek, to obie Panie pracowały na wydziale Nowej Szkoły Badań Społecznych i Instytutu Życia Rodzinnego CW Post. Tam też dzięki wspólnym projektom mogły lepiej zrozumieć swoją pracę, ale też pracować nad wspólnymi dziełami. Bo poza wyżej wymienioną bestsellerową książką, obie Panie napisały też między innymi poradnik "Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole".

Jest to poradnik skierowany zarówno dla rodziców i nauczycieli, którzy pragną swoim zaangażowaniem i lepszemu zrozumieniu dzieci i uczniów, motywować ich do efektywniejszej nauki. Ale nie takiej, dzięki której będą otrzymywać tylko piątki i szóstki. Ale taką naukę, dzięki której lepiej opanują i zrozumieją materiał, jak również do zdobywania wiedzy, którą mogą uzyskać samodzielnie, a czasami prosić o pomoc gdy sami sobie z czymś nie radzą. Bo bardzo ważna jest współpraca, ale też coś innego. Ważny jest dialog pomiędzy rodzicem - nauczycielem - uczniem, którzy będą czuć się, że są słuchani oraz sami dobrze słuchają, by móc lepiej opanować dany materiał edukacyjny. Nie jest to łatwy proces, szczególnie wtedy, gdy relacje pomiędzy dziecko/uczeń a rodzic/nauczyciel przez długi czas były trudne. I właśnie ta książka proponuje rozwiązania, które mogą pomóc w przezwyciężeniu problemów w relacjach nauczyciel - uczeń - rodzic. Oczywiście każdy zainteresowany może modyfikować pewne gotowe rozwiązania podane w książce, które nie są po to, aby stosować je na zasadzie kopiuj-wklej. Ale są po to, aby były inspiracją, bo nie zawsze gotowe rozwiązania zadziałają na wszystkich i wszystko.

Co szczególnego podobało mi się w tej książce? Omówienie wielu problemów i ich dokładny opis oraz jak dany problem można rozwiązać. Nie są podane tu tylko suche fakty, ale wiele sytuacji zostało omówionych za pomocą fabularyzacji, dzięki czemu czytelnik lepiej potrafi wyobrazić sobie daną sytuację. Czytelnik nie jest tylko "obserwatorem", ale tak jakby sam zostaje wciągnięty w te wszystkie sytuacje. Co powoduje, że samemu poszukuje się porozumienia i dialogu, zarówno między dziećmi jak i dorosłymi. Bardzo fajnym pomysłem są również scenki obrazujące negatywny sposób rozwiązywania problemów, by następnie pokazać jak można w sposób racjonalny i spokojny porozmawiać z drugą osobą. Ale nie tylko fabularyzacja czy scenki są plusem tego poradnika, ponieważ autorki w bardzo przystępny sposób opisują sytuacje, które z jednej strony bardzo dobrze się czyta, zaś z drugiej strony dokładnie obrazują problemy, z którymi mierzą się rodzice, nauczyciele i sami uczniowie. Dlatego też warto sięgnąć po tą pozycję, by móc lepiej zrozumieć siebie i drugiego człowieka. Ale też dlatego, aby zobaczyć jak powinien wyglądać kontakt z uczniem, by ten się uczył nie dla ocen, ale aby zrozumiał, że zdobyta wiedza przyda mu się w przyszłości, za którą nie zawsze zostanie oceniony. Polecam.

Tytuł: Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole
Autorzy: Adele Faber i Elaine Mazlish
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2017
Tłumaczenie: Beata Horosiewicz
Ilość stron: 256
Okładka: miękka