"It Ends With Us" - Colleen Hovver


Nim sięgnęłam po książkę, obejrzałam film, który z jednej strony bardzo mi się podobał. Lecz zakulisowe rozgrywki między aktorami głównych ról nieco odebrały przyjemność z oglądania filmu. Podczas czytania książki starałam się oderwać historię literacką od tego co zaserwowali aktorzy.

Lily Bloom to kobieta, która u progu podejmowania dorosłych decyzji po skończonych studiach, dowiaduje się, że jej ojciec umiera. Jest to dla niej trudne, ponieważ obraz ojca z dzieciństwa nie jest obrazem kolorowym. Ma w pamięci wizerunek ojca, który znęcał się nad matką pod byle pretekstem i nie znał umiaru. Zaś dla świata zewnętrznego był ideałem, świetnym burmistrzem, człowiekiem sukcesu. Dlatego też Lily postanawia, że w życiu dorosłym nie popełni błędu matki i zrobi wszystko, by jej życie nie przypominało życia matki. Pragnie miłości czystej, szczerej, nie idealnej, ale takiej, w której nie będzie przemocy. Duże nadzieje wiązała z Atlasem, kolegą ze szkoły, któremu pomogła. Z wielu względów ich relacja została przerwana, a ona sama skupiła się na studiach. W dniu pogrzebu ojca poznaje mężczyznę, który jest niemal idealny - przystojny, wykształcony lekarz, który mocno przeżywa trudne przypadki, wydaje się wręcz świetnym mężczyzną do spędzenia reszty życia u jego boku. Do czasu....

"It Ends With Us" to książka, którą czyta się szybko i z wielką ochotą. Pomimo kilku ciężkich scen, czytelnik nie nudzi się w czasie czytania, nie czeka z utęsknieniem na koniec, wręcz przeciwnie - ma ochotę by książka miała jak najwięcej stron. W tej powieści można doświadczyć czym jest prawdziwa miłość, przyjaźń, empatia, radość. Ale jest w niej również wiele smutku i czuje się namacalnie przemoc, którą funduje najpierw ojciec Lily jej matce, a następnie Ryle swojej żonie. Szczególnie ostatni akt przemocy fizycznej Ryle'a względem swojej żony jest mocnym przeżyciem, co sprawia, że czytelnik ma ochotę przytulić, pomóc i pocieszyć główną bohaterkę. Pojawia się też chęć ukarania mężczyzny za to jak traktuje kogoś kogo powinien kochać i szanować. Z drugiej zaś strony bohaterka pokazuje nam, że wet za wet nie jest czymś, co powinien robić człowiek skrzywdzony. Wręcz przeciwnie, powinien podjąć takie decyzje, które z jednej strony będą dobre dla niego, ale też uświadomić i pomóc drugiej osobie w zrozumieniu, że jej zachowanie powinno ulec zmianie.

Ta książka, choć nie idealna, daje cichą nadzieję, że można przerwać krąg przemocy domowej. Nie jest to na pewno łatwe, szczególnie wtedy, gdy ofiara przemocy nie ma wsparcia ze strony bliskich i instytucji, które powinny reagować. Dlatego ta książka jest obowiązkowa nie tylko dla osób, które pragną zawalczyć o siebie, ale też dla osób, których mają bliskich doświadczających takich sytuacji. Dlaczego? Ponieważ mogą lepiej zrozumieć, że takie osoby cierpią nie tylko fizycznie, ale też psychicznie, przez co ciężko wyjść im z takich trudnych relacji. 


Tytuł: It Ends With Us
Autor: Colleen Hoover
Przekład: Anna Gralak
Wydawnictwo:  Otwarte
Miejsce i rok wydania: Kraków, 2022
Okładka: miękka
Ilość stron: 368

"Nauczyciele" - Freida McFadden

 


Bohaterami powieści Freidy McFadden są Eve, jej mąż Nate oraz Addie. Eve i Nate są nauczycielami w liceum - ona uczy matematyki, on języka angielskiego. Zaś Addie jest uczennicą, najbardziej nielubianą uczennicą w szkole. Jest to typowa cicha nastolatka, która nie ma szans z tymi popularnymi i bogatymi dziewczynami. Dodatkowym obciążeniem za tym by nie lubić Addie jest fakt, że w ubiegłym roku przez podejrzenie romansu z jednym z nauczycieli, został on odsunięty od pracy. Nauczyciel ten był jednym z ulubionych nauczycieli wśród uczniów, dlatego też gdy Addie trafia do klasy Eve, staje się ona z automatu uczennicą pod szczególną obserwacją nauczycielki matematyki. A jaka jest prawda? Zna ją tylko Addie, tylko czy ktoś chce poznać prawdę..

Powieść F. McFadden jest powieścią, którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Dodatkowym plusem jest, że w powieści zastosowano narrację z punktu widzenia dwóch, a w pewnym momencie nawet trzech osób. Co dodatkowo urozmaica czytanie książki, ale też pozwala zrozumieć lepiej niektóre wątki, które mają miejsce. Jedynym minusem podczas czytania był fakt, że niektóre wątki mogły być szybciej poprowadzone. Co do samych bohaterów można powiedzieć, że są to osoby, które mocno irytują, ale dzięki ich narracji dowiadujemy się, co wpływa na ich negatywny odbiór. Co doprowadziło, że są tacy jacy są i czy są w stanie zmienić coś w swoim życiu, by ich życie było lepsze. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Freidy McFadden, ale miałam już okazję zobaczyć ekranizację jej powieści "Pomoc domowa". Dlatego też byłam zaciekawiona jej twórczością, ponieważ film bardzo mi się podobał. Chociaż powieść ta jeszcze przede mną, to już teraz mogę napisać, że z wielkim zainteresowaniem podejmę się kolejnych powieści autorki. A książkę "Nauczyciele" jak najbardziej polecam.

Tytuł: Nauczyciele
Autor: Freida McFadden
Przekład: Elżbieta Pawlik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2025
Okładka: miękka
Ilość stron: 440

"Sny o pociągach" - Denis Johnson



Książka stając się podstawą pod film, który w tym roku zdobył kilka nominacji do Oscara, sprawiła, że zapragnęłam zapoznać się z treścią powieści, zanim obejrzę film. 

Książka jak i film osadzone są w pierwszej połowie XX wieku, gdzie głównym bohaterem jest Robert Grainier. Bohater ten zamieszkujący góry w Idaho, jest prostym i skromnym robotnikiem, który podejmuje się prac, które w danym momencie są potrzebne -  a to pracuje przy budowie linii kolejowych, albo przy naprawie mostów, albo przy najprostszych pracach w lesie. Prace te sprawiają, że Robert czuje się zarówno zadowolony jak i potrzebny, że ma wkład w coś, co przydaje się innym ludziom. Nie narzeka na trudy pracy i ciągłe podróże, idzie do pracy tam gdzie ona jest. Gdy w pożarze lasu ginie jego żona i córka, życie Roberta zmienia się. Wciąż podejmuje się sezonowych prac, odbudowuje nawet dom obok zgliszczy, lecz jego życie już nie jest takie jak było. Tęskni za żoną i córką, zdając sobie sprawę, że dawne życie nie powróci.

Książka Denisa Johnsona jest powolną i smutną opowieścią o człowieku, który musi mierzyć się z trudnościami w swoim życiu, a szczególnie po śmierci żony i córki. Autor książki stara się w prosty sposób pokazać jak człowiek radzi sobie po trudnych wydarzeniach. Nie jest to etap łatwy, tym bardziej, że bohater książki bardzo kochał swoją rodzinę, którą uważał za największy dar jaki mu się przytrafił. Dlatego też późniejsze jego losy są smutne, nawet jeśli wydawało się, że praca przynosi mu ukojenie. Jego odskocznią od tego wszystkiego są pociągi, które uosabiają pęd życia, który w powolny sposób przemija. Przemija nie dając łatwych odpowiedzi, jak i nie dając zapomnieć o osobach które się kochało najbardziej. 

Autor w bardzo konkretny, prosty i rzeczowy sposób przedstawia całą historię głównego bohatera. Bez zbędnych narracji i dialogów. Jakby suchy reportaż mówiący co było przed i potem. Co nie zmienia faktu, że czytelnik nie odczuwa tęsknoty głównego bohatera jak i jego różnym emocjom, które mu towarzyszą po tym smutnym wypadku. 

Książkę polecam do przeczytania. 

Tytuł: Sny o pociągach
Autor: Denis Johnson
Przekład: Tomasz S. Gałązka
Wydawnictwo: Czarne
Miejsce i rok wydania: Wołowiec, 2025
Okładka: Twarda
Ilość stron: 112

"Na szlaku szczęścia" - Anne Buist, Graeme Simsion


Po raz drugi spotykam się z powieścią dotyczącą Szlaku świętego Jakuba, ale po raz pierwszy kiedy książka w całości poświęcona jest tej tematyce. Santiago de Compostella jest jedną z najsłynniejszych miejscowości, do której wędrują ludzie z całego świata. To tu właśnie pochowany jest jeden z Apostołów Jezusa - święty Jakub. Ludzie wędrują do tego miejsca z różnych względów, bo są wierzący, pragną znaleźć prawdę o sobie lub sens życia, jak i z wielu innych powodów, które są znane tylko im.

Bohaterami książki "Na szlaku szczęścia" są Zoe - Amerykanka, oraz Martin pochodzący z Wielkiej Brytanii. Oboje wyruszają w pielgrzymkę z francuskiej miejscowości Cluny, która daje początek jednej z najsłynniejszych tras Camino. Ona to wdowa, która niedawno straciła męża, zaś Martin przeżywa trudny czas po rozwodzie i ma córkę, z którą ma słaby kontakt. Oboje podczas podróży pragną poznać siebie, swoje ja, aby móc stawić czoła swoim problemom, które z każdą chwilą się piętrzą. Czy uda im się znaleźć to co próbują "wychodzić" podczas pielgrzymki? 

"Na szlaku szczęścia" to powieść, która pokazuje piękno dojrzewania osób po sytuacjach, które ich spotkały. Nie jest to droga łatwa, lekka i przyjemna, chociaż momentami się taka wydaje. To tu radość miesza się ze smutkiem, zabawa z upadkiem, by tak naprawdę nieść ukojenie osobom, które wyruszyły w drogę by poznać siebie, zrozumieć cel tego, co ich spotyka na co dzień. Nie jest to łatwe w czasie podróży, która odkrywa przed bohaterami różne swoje barwy. Ale ta wielobarwność sprawia, że bohaterowie są zmuszeni do większego wysiłku, by ich podróż stała się sukcesem, nie koniecznie z metą w Santiago de Compostello. Bo każdy etap pielgrzymowania może stać się sukcesem danej jednostki. 

Dlatego też czytelnik kibicuje wszystkim bohaterom tej powieści, by odnaleźli to czego tak poszukują, nawet jeśli niektórych nie darzy się sympatią. Wielobarwność wszystkich osób występujących w tej powieści sprawia, że z chęcią poznaje się losy nie tylko dwójki bohaterów, ale też innych, którzy pielgrzymują z różnych powodów: dla zabawy, dla towarzystwa, by poznawać nowych ludzi. 

Każdy z jakiegoś powodu, lecz zabrakło mi w tej książce osób, które podróżują z powodu swojej wiary. A nawet jeśli o kimś takim wspominano, to mam wrażenie, że wspominano o takiej osobie negatywnie. Może przesadzam z tym, ale podczas czytania tej książki, miałam wrażenie, że wiara, rola kościoła w pielgrzymowaniu jest czymś dziwnym. A osobę Boga przerabiano na własną modłę. Jest to jedyne moje rozczarowanie tą książką. 

Poza tym, książkę czyta się świetnie, momentami szybko, momentami wolno, w zależności od uczuć jakie towarzyszą bohaterom w czasie ich pielgrzymowania. Choć przyjemniej czytało mi się fragmenty z perspektywy Zoe, mam wrażenie, że osoba i historia Martina została przedstawiona lepiej, ciekawiej.  

Książkę polecam osobom, które zainteresowane są tematyką Santiago de Compostella i pielgrzymowaniem. Bo jest to książka, która w mądry sposób przedstawia powodu dlaczego dana osoba wyrusza na pielgrzymi szlak. Ale pokazuje, że pielgrzymka nie musi być czymś nudnym i monotonnym. 

POLECAM

Tytuł: Na szlaku szczęścia
Autor: Anne Buist, Graeme Simsion
Tłumaczenie: Maciej Potulny
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Pozna, 2019
Ilość stron: 432
Okładka: miękka