Szukaj na tym blogu

Ładuję...

22 stycznia 2017

"Zmuś mnie" - Lee Child


W końcu po dłuższej przerwie wracam do książek Lee Childa i jego bohatera, czyli Jacka Reachera. Oczywiście nie mogłam pominąć i tej książki pt.: "Zmuś mnie". 

Jack Reacher zmierza pociągiem do Chicago, lecz nazwa małej mieściny przykuwa jego uwagę i postanawia wysiąść o kilka, kilkanaście przystanków wcześniej - w Matczynym Spoczynku. Pragnie dowiedzieć się dlaczego tak nazywa się ta wioska. Ale tak jak i we wcześniejszych książkach, tak i teraz, nieświadomie zostaje wplątany w kolejną "aferę", a jego ambicja nie pozwala mu od tak porzucić sytuacji, w którą został wciągnięty. Pragnie pomóc byłej agentce FBI, a obecnie prywatnej detektyw, w poszukiwaniu innego detektywa, który miał jej pomóc w prowadzeniu śledztwa. Lecz kilka sytuacji sprawia, że zaczynają szukać nie tylko tegoż detektywa, ale chcą się dowiedzieć czym jest Głęboka Sieć i co "w niej się dzieje". 

Biorąc do ręki książkę "Zmuś mnie" mogłam się trochę spodziewać czego doświadczę podczas tej lektury. A dokładnie kolejnych emocjonujących przygód Jacka Reachera, które co prawda nie zawsze najlepiej opisane, jednak mają w sobie to coś, co sprawia, że każda nowa książka traktująca o jego przygodach jest nie małą przygodą. I tym razem jest tak samo - wielkie oczekiwanie gdzie trafi i z kim będzie musiał się zmierzyć. Autor jak zawsze zaskakuje czytelników swoimi pomysłami, i tym razem nie zawiódł. W tej części główny bohater musiał zmierzyć się z czymś, co do tej pory było mu mało znane, czyli z internetem jak i ludźmi, umiejętnie wykorzystujący zalety nowej technologii. Ale i tak mógł się wykazać tym, w czym jest najlepszy, czyli dedukcją oraz sprawnością fizyczną. Z resztą jak przystało na byłego żandarma wojskowego. W tej książce akcja powoli nam się rozwija, obnażając krok po kroku brutalność ludzi, którzy pragną wykorzystać naiwność innych ludzi, pragnących zapłacić dużą sumę, za wykonanie pewnej usługi. Odkrycie prawdy jest szokujące, wręcz niewyobrażalne, kiedy dowiadujemy się jak potrafią być okrutni ludzie, by zarobić sporo pieniędzy. 

Czytając "Zmuś mnie" czytelnik odnajduje wszystko to co lubi w powieściach Lee Childa, jak i w jego bohaterze - humor, błyskotliwość, logikę oraz przedstawione w ciekawy sposób, przyczyny zachowania danej osoby czy danego zjawiska. Jedynie co męczy to zbyt długie opisy wyjaśniające, które wolałabym aby były ukazane w formie dialogów pomiędzy którymiś bohaterami. Bo dialogi pisarz tworzy genialne, dzięki czemu książka jest wyrazista i ekspresywna, za to opisy ją spowalniają, co powoduje monotonię i senność w trakcie czytania. Przez to ma się czasami ochotę rzucić gdzieś daleko książkę, aby nie móc już jej czytać. Ale i tak potem wracam, bo wiem, że czeka na mnie ciekawy finał, który często trzyma w napięciu do końca i często wtedy ujawnia się prawdziwy czarny charakter powieści.

Książkę polecam oczywiście miłośnikom twórczości Lee Childa jak i fanom literatury sensacyjnej czy kryminałów.  Polecam :)

Tytuł: Zmuś mnie
Autor: Lee Child
Wydawnictwo: Albatros
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2016
Ilość stron: 448
Okładka: miękka
Wydanie: drugie

10 stycznia 2017

"Czarne skrzydła" - Sue Monk Kidd





Książka Sue Monk Kidd „Czarne skrzydła” jest pierwszą książką tejże autorki, którą mogłam przeczytać. A czytając co nieco o tej autorce i jej poprzednich książkach, miałam świadomość, że mam do czynienia zarówno z pisarką jak i książką, która nie mogła mnie zawieźć. Tym bardziej, że temat, który poruszyła w książce bardzo mnie zaciekawił.

W ów książce mamy okazje poznać historię dwóch kobiet z XIX wieku, zamieszkujące USA. Jedną z bohaterek jest Sara Grimke – postać historyczna, mająca wpływ m.in. w walce o prawa kobiet jak i osób czarnoskórych. Drugą bohaterką jest Hetty Szelma – czarnoskóra niewolnica. Losy ich zostają połączone, a powstała więź między nimi zapoczątkuje nowy rozdział w ich życiu. Sara zacznie lepiej rozumieć świat, w którym żyje. Świat, który nie jest doskonały i wspaniały, szczególnie dla kobiet białych, które chociaż wolne, to są ograniczone przez obyczaje i prawo. Zaś Hetty to kobieta czarnoskóra, która choć zniewolona przez swój kolor skóry i prawo, to jednak stara się żyć tak, aby czuć się wolna oraz zrozumieć świat, w którym musi żyć. Historia kobiet się przeplata, a obie bohaterki mają wpływ nie tylko na siebie, ale i otaczający ich świat.

„Czarne skrzydła” Sue Monk Kidd jest książką, w której akcja jest przedstawiona oczami dwóch dziewczynek, a następnie kobiet, których los nie oszczędził, a o swoje racje i byt musiały wiele znieść. Obie choć różne stają się dla siebie kimś ważnym, kimś dzięki komu potrafią lepiej zrozumieć siebie oraz własne uczucia, dzięki czemu prą do przodu. Ale chociaż książka skupia się wokół tych dwóch bohaterek to poznajemy i inne osoby - historyczne, ale i te wymyślone na potrzeby książki. Oni również stanowią ważny element książki – to oni mają wpływ na podejmowane przez bohaterki decyzje. Są to bohaterowie mniej lub bardziej lubiani czy irytujący, ale w jakiś sposób trudno wyobrazić sobie książki bez ich mniejszego czy większego wkładu w losy bohaterek.

Zaś gdy chodzi o sama książkę to napisana jest językiem prostym, bez zbędnych ubarwień czy patosu, lecz jest zgrabną i stonowaną historią, opowiadającą w bardzo ciekawy sposób o silnych, ale zarazem delikatnych kobietach. Duża w tym zasługa autorki, która unika w tej książce zbędnych upiększeń i dodatków, ale czytamy opowieść dobrze przemyślaną od początku do końca, w której nie ma miejsca na ckliwość czy zbędne „dodatki” w akcji. Dzięki tym zabiegom mamy przed sobą książkę, która nie nudzi wręcz odwrotnie, bardzo pragnie się poznać historię obu kobiet, które miały wpływ nie tylko na siebie, ale również na osoby ze swojego otoczenia, które często je podziwiało lub nienawidziło oraz nie rozumiało. Przez to mamy do czynienia z książką, którą można polecić każdemu, kto szuka w książkach nie tylko pięknych historyjek, ale opowieści wnoszące w życie czytelników wiele „zamieszania” oraz zmuszają Go do przemyśleń nad wieloma sprawami, jak równouprawnienie, prawa osób o innym kolorze skórze czy wyznaniu religijnym. I tego życzę Wam, którzy sięgną po tą lekturę, aby dostrzec w tej książce nie tylko poruszającą historię dwóch kobiet, którym dane było żyć w XIX w., ale również dostrzec to o co naprawdę obie walczyły.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego.


Tytuł: Czarne skrzydła
Autor: Sue Monk Kidd
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Miejsce i rok wydania:  Kraków, 2014
Ilość stron: 488
Okładka: miękka 

12 listopada 2016

"Forrest Gump" - Winston Groom


Jakże wielkie było moje zdziwienie, że słynny film (z Tomem Hanksem w roli głównej) powstał na podstawie książki. Od tamtej pory szukałam sposobności, aby przeczytać ów utwór i gdy tylko zobaczyłam go na bibliotecznej półce, wzięłam i zaczęłam czytać. 

"Forrest Gump" to powieść o mężczyźnie, który urodził się "idiotem" i takie wiódł całe swoje życie. Chociaż nie zawsze miał lekko, to jednak potrafił wyjść z wielu problemów bez szwanku. Choć był idiotą, był człowiekiem o wielu talentach, które ujawniały się na przestrzeni wielu lat. A o jego życiu nie można powiedzieć, że było nudne, wręcz przeciwnie. Jednak trzeba przyznać, że w wiele przygód został "wepchnięty" przez przypadek. Ale tak to jest w życiu, bo jak mówi słynny cytat z książki: "Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz na co trafisz".

Powieść Winstona Grooma przedstawia losy mężczyzny, któremu nie jest dane być mądrym człowiekiem, ale jego życie stało się kanwą do opowiedzenia historii USA i panujących tam zjawisk społecznych i ekonomicznych w drugiej połowie XX w. Dzięki czemu można zobaczyć życie zwykłego, szarego człowieka na tle wielkiego życia. A dzięki prowadzeniu narracji w pierwszej osobie (Forrest jest narratorem), to możemy jeszcze lepiej zrozumieć życie i tło społeczne, w którym został umiejscowiony główny bohater. Jego wypowiedzi nie są może piękne i składne, ale są pełne pasji i realizmu. Zaś co do jego przygód książkowych... Do pewnego momentu nawet fajne, ciekawe, momentami śmieszne, aż zaczęły się pojawiać niestworzone historie o małpie, o znanej aktorce, o kosmosie. Domyślam się, że to ważne były tematy w społeczeństwie amerykańskim w XX wieku, ale autor powieści przedstawił to w tak absurdalnym świetle, że mogłyby w ogóle nie zostać przedstawione w książce. I chyba autorzy filmu mieli podobne zdanie, bo je pominęli w filmie a zastąpiono je innymi pomysłami, które bardziej mogłyby się wydarzyć, nawet takiemu "idiotem" jakim był Forrest. 

Dzięki tym nieco śmiesznym wątkom książka traci swój cały urok, a szczególnie bohater, który mógł być nawet interesujący, nawet można by było powiedzieć, że nie jest aż tak głupi. Ale autor książki chyba nie wiedział w pewnym momencie jak poprowadzić i fabułę i losy głównego bohatera, ponieważ jego utwór stał się miałki, nijaki, nic nie wnoszący do całości książki. A szkoda, bo jego dzieło mogłoby być wielkim arcydziełem, a tak mamy miłą historię, z aspiracją na coś wielkiego, ale z nie umiejętnie wykorzystanym potencjałem.

Książkę przeczytałam w ramach W 200 książek dookoła świata


Tytuł: Forrest Gump
Autor: Winston Groom
Wydawnictwo: Znak i S-ka
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2015
Ilość stron: 280
Okładka: twarda
Wydawnictwo: I w tej edycji