10 czerwca 2018

"W cieniu magnolii" - Anna Płowiec


Podobno stara miłość nie rdzewieje, a przykładem tego są losy Alicji oraz Janka, którzy poznali się jeszcze jako studenci. Ich wspólna przyszłość została przerwana przez zaborczego narzeczonego głównej bohaterki, która nie potrafiła wyrwać się z trudnego i toksycznego związku. Przez co straciła szansę na prawdziwą miłość, w której znalazłaby wszystko to, o czym marzy każda dziewczyna wchodząca w dorosłość. Jednak po blisko dwudziestu latach Alicja oraz Janek znów mają szansę być razem, tym bardziej, że tym razem nic nie stoi im na przeszkodzie, nawet to że ona jest po przejściach, on z przeszłością. Lecz wciąż muszą zawalczyć o siebie i wiele sobie wyjaśnić, by przeszłość jak i teraźniejszość były klarowne. Czy uda im się to? 

Anna Płowiec książką "W cieniu magnolii" debiutuje na rynku literackim, lecz autorka nie ma czego się wstydzić, ponieważ jest to bardzo udany debiut, o którym warto mówić i pisać. Ponieważ rzadko kiedy zdarza się, iż debiutancka książka  może tak przypaść do gustu czytelnikom. A znajdziemy tu opowieść o dojrzewaniu do miłości, która opisana jest językiem pięknym, niemalże przypominający motywy ludyczne. Dzięki czemu mamy wrażenie, że czytamy książkę, której akcja toczy się bardzo dawno, aczkolwiek nie tak dawno jak nam się wydaje. Co prawda powieść toczy się na dwóch płaszczyznach - raz w latach nam współczesnych, a raz na początku lat 90-tych, tuż po upadku PRL, jednak czytelnik nie odczuwa tego. Jedyną różnicę jaką można zauważyć między tymi okresami to sposób komunikacji się bohaterów, szczególnie w latach 90-tych XX w., co dla młodych osób może wydawać się, że akcja powieści dzieje się w czasach antycznych ;) Nie zmienia to faktu, iż jest to literatura o miłości, która wzrusza swoim pięknem oraz tym przez ile musiała przejść, by się w końcu odnaleźć. 

Powieść Anny Płowiec to nie tylko idealny obraz miłości, która przetrwa wszystko. Lecz jak każda książka ma swoje wady, szczególnie jedną. Alicja zarówno jako studentka, a potem jako 45-letnia bibliotekarka, wydaje nam się osobą niedojrzałą, zarówno emocjonalnie oraz w porównaniu do swoich lat. Z drugiej strony może takie zachowanie wywołane jest jej doświadczeniami z lat dziecięcych, a potem z życia jako już dorosłej kobiety. Ale było to bardzo męczące, aż chciało się główną bohaterką wstrząsnąć i powiedzieć jej, by w końcu się ogarnęła i coś ze sobą zrobiła. 

"W cieniu magnolii" to powieść, która jako całość prezentuje się bardzo dobrze, zarówno pod względem technicznym, stylistycznym jak i zarysem fabuły. Dlatego też z niecierpliwością czekam na kolejne powieści Anny Płowiec, która ma potencjał stać się bardzo dobrą powieściopisarką, a jej książki mają szansę brylować na listach bestsellerów. 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak. Między słowami

Tytuł: W cieniu magnolii
Autor: Anna Płowiec
Miejsce i rok wydania: Kraków, 2018
Ilość stron: 384
Okładka: miękka
Wydanie: pierwsze

3 czerwca 2018

"Moje córki krowy" - Kinga Dębska


O tej książce usłyszałam dopiero z racji premiery filmu, i gdyby nie to, pewnie bym nigdy jej nie przeczytała. Ba! Nawet o niej bym nie wiedziała lub ewentualnie gdzieś by przemknęła między recenzjami, ale pewnie bym po nią nie sięgnęła. Ale jednak udało się przeczytać i warto napisać kilka słów o niej...


Marta i Kasia to siostry po czterdziestce, którym różnie życie się potoczyło. Niby są szczęśliwe, niby mają pracę, kochającą rodzinę oraz rodziców, którzy pewnego dnia zaczynają poważnie chorować. I wtedy pęka mydlana bańka i siostry, które do tej pory nie mają ze sobą wiele wspólnego, stają się lub próbują być sobie bliskie. Jednak rzeczywistość z chorobą rodziców i śmiercią jednego z nich nie sprzyja bliższym relacjom. Wręcz odwrotnie, jeszcze bardziej oddala siostry, które coraz głośniej wykrzykują pretensje do siebie, nie zważając na nic i na nikogo... Czy taka niechęć sióstr pozwoli im kiedykolwiek się do siebie zbliżyć? Czas pokaże....

Książka "Moje córki krowy" Kingi Dębski została poprowadzona z perspektywy dwóch sióstr, które przemiennie są narratorami, opisując wszystko to, co spotyka ich rodziców. Opowiadają swoje najskrytsze odczucia związane z próbą radzenia sobie w obliczu cierpienia i śmierci, która dotyka ich matki i ojca. Jest to opis gorzko-słodki, gdzie jest miejsce na wiele pretensji, żalu, gniewu, ale jest też miejsce dla ironii, żartu i mniej poważnych rozważań. Jednak pod płaszczykiem próby ukazania wielu faktów w sposób humorystyczny, to jednak zastanawiająca jest relacja rodzice - dzieci. Rodzice, którzy ukazani są tu jako wykształceni i kulturalni, lecz do swoich córek odzywają się źle, negatywnie, wręcz chamsko. Odnosi się wrażenie, że nie mamy do czynienia z ludźmi na poziomie, ale wręcz odwrotnie. Odbiera się ich jako ludzi z marginesu, do których doczepiono tylko łatkę z jakimś wykształceniem czy zawodem. I to samo dotyczy córek, które powinny wynieść z domu pozytywny przykład budowania relacji międzyludzkich. To jednak stały się osobami, którym zabrakło emocjonalnej stabilizacji oraz powielają obraz rodziców. 

Jednak pod względem technicznym książka wypada lepiej. To dzięki narracji dostosowanej do dwóch różnych postaci, otrzymujemy książkę poruszającą, która uwrażliwia czytelnika na problemy wokół nas i drugą osobę. Nie ma tu ubarwionych stylizacji językowych, lecz jest to język opisujący z prostotą przeżycia sióstr na swój sposób. Dzięki czemu ta powieść jest realna, prawdziwa, niemalże namacalna, co powoduje, że razem z Martą i Kaśką płaczemy, smucimy się, śmiejemy, przechodzimy kryzys emocjonalny, radość, itp. Co przysłania ten mankament z relacją rodziców ze swoimi córkami. Jednak czyta się ją szybko i przyjemnie, ale z pewną nutą smutku, wciąż mając w pamięci, przez co obie siostry musiały przejść, aby wzajemnie się zrozumieć i próbując naprawić swoje błędy. Książka, która miała być bardziej komedią, stała się opowieścią wzruszającą oraz zmuszającą do zastanowienia się nad swoją własną historią...

Książkę polecam, szczególnie tym, którzy chcieliby potem obejrzeć film, by móc lepiej zrozumieć przekaz filmu.

Tytuł: Moje córki krowy.
Autor: Kinga Dębska
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2016
Ilość stron: 254
Okładka: miękka

14 maja 2018

"Nie mów nikomu" - Harlan Coben



To moje pierwsze książkowe spotkanie z Harlanem Cobenem i już wiem, że nie ostatnie.

David Beck od ośmiu lat nie potrafi zapomnieć o swojej zmarłej żonie, która została porwana i zamordowana przez seryjnego mordercę. Chociaż stara się normalnie funkcjonować: pracując jako lekarz i wykonując inne domowe obowiązki, to jednak wiele czasu poświęca na rozmyślaniu. Pewnego dnia otrzymuje tajemnicze e-maile, które każą mu wątpić w śmierć swojej żony. Od tego dnia zostaje wplątany w intrygę, która nakazuje mu ucieczkę i ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości...

Książka Harlana Cobena "Nie mów nikomu" to wyśmienita uczta, w której należy samemu wziąć udział. Dlatego niewiele zdradzam fabuły, by móc samemu rozkoszować się tym co serwuje nam autor. A serwuje kryminał, który już od pierwszych stron budzi zaciekawienie ale i grozę, która czai się na każdym kroku. Pisarz nie pozwala nam się nudzić, ponieważ z każdą stroną myli tropy. Dzięki temu czytelnik nie ma pewności co do prawdy. A prawda zaskakuje, nawet jeśli już w połowie jesteśmy pewni niektórych szczegółów i intencji poszczególnych bohaterów. O bohaterach tejże powieści trudno powiedzieć, że są 100% dobrzy lub źli, ponieważ każdy z nich ma jakąś tajemnicę, którą woleliby zachować tylko dla siebie. To Oni wszyscy stanowią siłę książki, dzięki czemu mamy problem z oceną postępowania tej czy innej osoby. 

Ale nie tylko bohaterowie stanowią atut książki. Są to również dialogi oraz główna intryga, która nie zawodzi nas do samego końca. A przede wszystkim tajemnica goni tajemnicę i nawet jeśli wszystko mamy podane jak na tacy to i tak prawdziwy powód jest inny niż nam się wydaje. I to autorowi udaje się utrzymać do ostatnich dwóch czy trzech stron. Dlatego zawsze prawda jest zgoła niż nam się wydaje. 

Na sam koniec mogę napisać tylko tyle, iż nie żałuję spędzonego czasu z książką Harlana Cobena "Nie mów nikomu". I jednak wolę powiedzieć Wam, że jednak warto przeczytać ów książkę, ponieważ otrzymacie porządną dawkę kryminału, który trzyma w napięciu od początki aż do końca. 
Polecam.

Tytuł: Nie mów nikomu
Autor: Harlan Coben
Wydawnictwo: Albatros 
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2018
Ilość stron: 384
Okładka: twarda
Seria: W Labiryncie Kłamstw