12 listopada 2017

"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" - J.K. Rowling


Uwielbiam całą serię o Harrym Potterze, co sprawia, że staram się zapoznać z innymi książkami, które związane są z ową serią. Dlatego też z chęcią zabrałam się za czytanie książki "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Newt Skamander" - wiedząc nie wiele o niej samej jak i jej formie.

Owa pozycja jak się okazuje jest leksykonem, który przedstawia wybrane i opisane zwierzęta magiczne przez Newt Skamandera. Jest on magizoologiem oraz postacią fikcyjną, stworzoną przez J.K. Rowling, na potrzeby fabuły serii o Harrym Potterze. O samym Newt Skamanderze niewiele wiadomo, poza tym iż był pracownikiem Ministerstwa Magii w Departamencie Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami. To on przyczynił się m.in. do utworzenia rejestru wilkołaków. Za swoje zasługi został odznaczony Orderem Merlina Trzeciej Klasy. Jest również autorem książki "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć", która jest też podręcznikiem szkolnym w Hogwarcie, czyli w szkole dla czarodziejów. 

Książka ta liczy ponad 150 stron, a czcionka duża, dzięki czemu czyta się przyjemnie i szybko. Uzupełnieniem haseł podanych w książce są obrazki przedstawiające niektóre magiczne zwierzęta. Dzięki czemu można lepiej zapoznać się z wyglądem poszczególnych magicznych zwierząt. Niektóre wiadomości o nich są szeroko komentowane w głównej serii o Potterze, o innych zaś pojawia się lakoniczna wzmianka. Uzupełnieniem może być właśnie ów leksykon. W nim opisana jest klasyfikacja zwierząt oraz główne cechy każdego z nich. Niestety odnoszę wrażenie, że są to opisy mało wzbogacające wiedzę, ale dla osób (jak i dla niektórych uczni Hogwartu), które nie chcą aż tak wnikać w informacje, jest to satysfakcjonująca lektura. Dzięki czemu książkę czyta się szybko. 

W zależności od oczekiwań, książka może zachwycać lub nie. Ja należę do osób, które rozczarowały się ów pozycją. Dlaczego? Ponieważ sięgając po nią nic o niej nie wiedziałam, dlatego sądziłam, że będzie to proza. Dlatego zdziwiłam się lekko, że jednak jest to inna forma, a dokładnie leksykon. Przeczytać przeczytałam, bardziej z ciekawości i poznania niektórych zwierząt, o których nie wiele wiedziałam z głównej serii. Lecz podane wiadomości nie wiele wniosły do mojej wiedzy. Nie zdziwiłabym się też gdyby bardziej ambitni uczniowie magii, również czuli ów rozczarowanie z powodu małej ilości informacji podanych w hasłach.  

Książkę polecam głównie fanom serii o Harrym Potterze i przede wszystkim dzieciom i ich rodzicom, którzy dopiero zaczną swoją przygodę z ów czarodziejem.


Tytuł: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
Autor: J.K. Rowling
Autor fikcyjny: Newt Skamander
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2017
Ilość stron: 153
Okładka: twarda

4 listopada 2017

PODSUMOWANIE PAŹDZIERNIKA 2017

To już czas na podsumowanie października 2017 roku, który upłynął mi na pisaniu pracy podyplomowej z historii. W związku z tym niewiele miałam czasu na czytanie i pisanie recenzji. Ale nie mogę narzekać, ponieważ coś udało mi się przeczytać i zrecenzować. Wśród recenzowanych książek były:


Wszystkie książki były napisane przez autorów z różnych krajów, w następującej kolejności:

a. USA
b. Wielka Brytania
c. Norwegia
d. Polska

W poprzednim miesiącu, poza literaturą fachową, nie miałam okazji czytać wielu lektur. Obecnie czytam książkę "Na pokuszenie" Thomasa Cullina. 

Niestety październik nie obfitował również w zdobycze książkowe. Wśród książek zakupionych warto wymienić następujące:

1. Lee Child - "Ostatnia sprawa" 
2. Lee Child - "Poszukiwany"
3. Lee Child - " Nic do stracenia"
4. Jo Nesbo - "Człowiek nietoperz"
5. Sylvia Day - "Mąż, którego nie znałam"
6. Sylvia Day - "Obudzone pragnienie"
7. Stephanie Lehmann - "Butik na Astor Place"
8. J.K. Rowling - "Harry Potter i kamień filozoficzny"

To tyle jeśli chodzi o październik. Jestem ciekawa co przyniesie listopad na moim blogu. Ale nudzić się raczej nie będę, gdy tyle książek do przeczytania :)

31 października 2017

"Powrót na Majorkę" - Anna Klara Majewska


Mija kilka lat... Magda żyje w pozornie szczęśliwym związku w Warszawie, lecz rysą na nim jest wiecznie zapracowany partner, burzliwy okres dojrzewania jej syna z pierwszego małżeństwa, wiecznie "dokuczliwi" rodzice, którzy już snują plany ślubne córki oraz problemy jej przyjaciół na Majorce. Na domiar złego główna bohaterka już wkrótce przekroczy magiczną czterdziestkę, co dodatkowo wpędza Ją w depresję - jak sądzi. Czując, że nie da rady sobie z tym wszystkim poradzić, postanawia wyjechać samotnie na Majorkę, gdzie zostawiła swą ukochaną kawiarnię pod opieką jej wspólniczki Ivany. I jak za dotknięciem magicznej różdżki, Magda znów zaczyna cieszyć się życiem, które wraz z każdym dniem na Majorce nabiera szybkości i rumieńców... 

Powieść Anny Klary Majewskiej "Powrót na Majorkę" jest powieścią, od której trudno się oderwać. I trzeba przyznać jedno - jest lepsza od poprzedniczki, lecz i tu nie trudno o błędy, które wraz z rozwojem akcji, są mniej rażące. Bo chociaż książka odbiega od rzeczywistości normalnego wyjadacza chleba, to jednak przygody głównej bohaterki są mocno wciągające i bardzo zabawne, że trudno nie raz opanować śmiech. Raz sprawy przybierają obrót poważny, a raz zabawny, wręcz przekomiczny, dzięki czemu autorka dozuje nam różne emocje: raz te pozytywne, a następnie te negatywne. Ale to dobrze, ponieważ możemy odpocząć na chwilę od ciągłego chichotu. A powodów do radości mamy wiele, nie tylko ze względu na sytuacje, ale również z niektórych bohaterów, którzy są tak wyraziści, a zarazem tak śmieszni, co sprawia, że czytelnik od razu ich lubi. Ale są i tacy, co wywołują negatywne emocje, zwłaszcza syn Magdy, jak i jej podejście do wychowania syna. Rozumiem, że nikt nie jest idealną matką, ojcem, rodzicem, ale tutaj jest w większości jej wina jak zachowuje się Michał. I nie do końca zrzuciłabym tego na wiek dojrzewania. 

A jeśli chodzi o samą fabułę to pisarka nie pozwala nam się nudzić - co rusz Magda lub jej znajomi albo rodzina wpadają w coraz gorsze problemy, które wydają się nie mieć końca. Sprawia to, że bohaterka staje się świadkiem lub nieświadomym uczestnikiem niektórych wypadków czy konfliktów. A ona sama często nie wie jak z tego wybrnąć, bo jak tu nie pomóc matce, ojcu czy najlepszej przyjaciółce, którzy przecież mają dobre intencje??? Wszystko to opisane lekkim piórem, opisującym piękno przyrody Majorki oraz rzeczywisty obraz Warszawy, która choć "swojska", jednak daleko jej do Majorki. Anna Klara Majewska ciekawie opisała realia panujące w rodzinie Magdy oraz relacje między nią a znajomymi z Majorki. 

Dzięki czemu otrzymujemy książkę, która nas bawi, porusza, a czasami irytuje. To sprawia, że książka jest ciekawa, nie nudzi, wręcz przeciwnie. A i bohaterowie są wielobarwni, co sprawia, że ich lubimy mniej lub bardziej. Wszystko to sprawia, że otrzymujemy opowieść w sam raz na wakacje.... 

Polecam :)

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Wielka Litera.

Tytuł: Powrót na Majorkę
Autor: Anna Klara Majewska
Wydawnictwo: Wielka Litera
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2014
Ilość stron: 352
Okładka: miękka
Wydanie: pierwsze