
- tytuł nawiązuje do „1984″ George’a Orwella; po japońsku wyraz „dziewięć” wymawia się jak angielskie Q, a q nawiązuje do słowa „question” – pytanie. Podobnie jak w „Kafce nad morzem” autor rozwija jednocześnie dwa wątki – rozdziały o numerach nieparzystych opowiadają historię kobiety imieniem Aomame, a rozdziały o numerach parzystych historię mężczyzny imieniem Tengo. Oboje w dzieciństwie się znali i wszystko wskazuje na to, że znów spotkają się dwadzieścia lat poźniej. Akcja rozgrywa się w roku 1984, więc, oczywiście, można znaleźć w niej kilka odwołań do powieści Orwella. Dominujące tematy to przemoc i okrucieństwo wobec kobiet oraz działalność sekt religijnych, przedstawionych jako organizacje fanatyczne i niebezpieczne. Wątek ten zdaje się do pewnego stopnia oparty na historii sekty Najwyższej Prawdy Aum, która w 1995 roku dokonała zamachu terrorystycznego w w tokijskim metrze. Autor buduje równoległe światy i wprowadza fantastyczne postaci, jak zawsze w mistrzowski sposób zaciera granice między rzeczywistością a literaturą.”*
Czytałam, czytałam, aż w końcu przeczytałam – po wielu
trudnościach (sesja, inne książki, itp.). Co mogę napisać o tej książce?
Pod pewnymi względami bardzo dziwna – czemu? Wydaje mi się, że pod tym
względem nie odbiega od innych japońskich książek, mang, filmów, czy
innych tworów kultury japońskiej. Jest w tej kulturze, czy w myśleniu
tego narodu, coś co powoduje, że dany twór tej kultury jest specyficzny,
dzieła, których nie pisze się w innych krajach czy kontynentach.
Wyobraźnia inna i której nie mają pisarze innych państw. Ale to czyni
dodatkowy plus dla tej literatury.
Ale wróćmy do książki. Oczywiście przeczytałam ją pod wpływem
tego, iż ten autor zaczyna być czy jest już bardzo popularny w naszym
kraju i przez to chciałam i ja zapoznać się z jego literaturą. A również
dlatego, że literatura japońska jest – jak wyżej pisałam – dość
specyficzna i rzadko miałam do czynienia z takimi książkami. Ale chyba
najwyższa pora to zmienić. Ale z drugiej strony odstrasza mnie czytanie
kolejnego tomu – dlaczego? Jak dla mnie dość monotonny styl pisania, co
powodowało, że w pewnym momencie chciałam rzucić tę książką i już więcej
do niej nie wracać, ale w końcu przezwyciężyła chęć poznania dalszych
losów bohaterów.
Jak wyżej napisane, książka ma numerowane rozdziały, które na
przemian opisują zdarzenia Aomame i Tengo. Oboje chociaż parę razy
spotkali się w dzieciństwie, obecnie żyją innym życiem. Ona zarabia jako
instruktorka sztuk walk oraz wykonuje masaże, a w międzyczasie zabija
mężczyzn. On korepetytor matematyki, w wolne dni próbuje napisać
powieść. Chociaż wydaje się, że nic ich nie łączy, jednak mimo wszystko
mają wiele wspólnego. Wplątani w pewne sprawy – tak różne od siebie, ale
idące do wspólnego mianownika. Czy się spotkają? To już trzeba będzie
przeczytać kolejne tomy, czyli jeszcze 2 tomy….
Historie tych dwojga opowiadane w powieści są dość ciekawe, i
gdy kończy się rozdział opowiadany o Aomame nie chce się, aby była
przerwana przez historię Tengo i odwrotnie, bo wydaje się, że ta
historia jest ciekawsza, a tamta jest bezsensu. Takie wrażenie odnosi
się przez całą powieść, a gdy są ostatnie rozdziały nie chce się, aby
książka się kończyła, i niestety czuje się rozczarowanie, gdy jednak
książka już się skończyła, bo chce się czytać tą powieść i chce…. Ale na
szczęście jest kontynuacja losów głównych bohaterów w 2 i 3 tomie.
A czy warto w ogóle polecić tę książką? Jak najbardziej,tylko
że osoby nie lubiące monotonnego rytmu książki, mogą się zniechęcić się
do tej książki, ale życzę wytrwałości,bo książka jest naprawdę godna
polecenia.
* opis z LubimyCzytać
Tytuł: 1Q84
Autor: Haruki Murakami
Wydawnictwo: MUZA SA
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2010
Ilość stron: 480
Wydanie: I
Oprawa: broszurowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz