21 stycznia 2014

"Karminowy szal" - Joanna M. Chmielewska


Piwnica pod Liliowym Kapeluszem jest świadkiem wielu zdarzeń - smutnych, złych, koszmarnych, a może czasami tragicznych. Ale wystarczy kilka chwil spędzonych w owej Piwnicy, by człowiek mógł znaleźć w życiu to co najważniejsze: miłość, radość, spokój w życiu i duszy. Tak też jest ze spotkaniami trzech przyjaciółek z dzieciństwa: Marty, Magdaleny oraz Marii, które po latach spotykają się w Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem, by móc rozliczyć się z przeszłością. Przeszłość ich nie należy do łatwych, ale wierzą, że wspólnymi siłami uda im się zamknąć ten trudny rozdział w ich życiu. A czy czar Piwnicy pomoże im w realizacji planów? Czy uda się tym trzem dziewczynom zdobyć na odwagę na rozliczenie się z przeszłością oraz jaką rolę spełni tytułowy Karminowy Szal?

Po zapoznaniu się z wcześniejszymi książkami Joanny M. Chmielewskiej "Poduszka w różowe słonie" oraz "Sukienka z mgieł", zapragnęłam zapoznać się z kolejną powieścią tej autorki. Dlaczego? Ponieważ za sprawą ów książek, znalazłam się "w centrum" pięknych opowieści, gdzie co prawda czai się gdzieś zło, ale to dobro zwycięża oraz zabiera nas w magiczne miejsca. Dzięki temu marzyłam o powrocie do takich miejsc i historii, a sprawiła to kolejna książka Joanny M. Chmielewskiej, czyli "Karminowy szal".  Książkę tę można opisać na wiele sposobów, np. za pomocą jednego słowa - przecudowna, ale również można użyć wielu słów, które pomogą zrozumieć czym tak naprawdę jest ta książka. Książka, która ma "wiele imion": bawi, śmieszy, smuci, daje wiele powodów do radości jak również do wspomnień związanych ze swoim dzieciństwem, rodzinnym domem, szkołą, itp. Czasami będą to dobre, a czasami złe wspomnienia i można złapać się na tym, że częściej będziemy przypominać sobie o tych złych chwilach, które często nas "nachodzą", nie tylko podczas czytania ów książki. Bo właśnie często te złe chwile mają na nas większy wpływ, na nasze życie w przyszłości. To samo można powiedzieć o bohaterkach powieści "Karminowy szal". Można myśleć, że mają wszystko, lecz dzięki spotkaniu po latach zaczną rozumieć, że to co dawało im szczęście, nie jest może aż tak doskonałe: praca, dom, rodzina - wszystko niby jest fajnie, ale czy na pewno? Dlatego ich spotkanie po latach, będzie nie tylko próbą rozliczenia się z przeszłością, ale również próbą ułożenia sobie życia od nowa. Co tak naprawdę w życiu jest ważne? Maria, Magda oraz Marta będą na nowo to odkrywać, chociaż z początku będą się buntować, zastanawiać się czy to ma w ogóle sens. Z czasem odkryją, że nie zawsze trzeba być rygorystycznym w swych poglądach, w swym zachowaniu i aby działo się lepiej w naszym życiu, często wystarczy pozwolić się utulić Karminowym szalem przez osobę, która nas kocha, która pragnie nas chronić przed złem tego świata i czasami pozwolić tej drugiej osobie na decydowanie o naszym życiu jak i w niektórych sprawach, w których uważamy, że tylko my sobie z tym poradzimy.

Dlatego i Wam polecam ów książkę, by móc ulec magii Karminowego szalu i pozwolić swoim marzeniom na zrealizowanie, by to co złe na zawsze od nas odeszło i by w naszym sercu na zawsze zagościła miłość, radość i spokój.

A autorka tak jak i w poprzednich książkach nie zawodzi nas. Pisze piękną książkę, którą nie czyta się szybko, ale można odnieść wrażenie, że czyta się wręcz monotonnie, ale to tylko dodaje uroku książce. Ponieważ dzięki temu możemy "wczuć" się w klimat książki, delektować się jej pięknem, odkrywać coś nowego, zarówno o bohaterach jak i o samym sobie. 

Pozostaje mi tylko czekać na kolejną książkę Joanny M. Chmielewskiej, która uczyni Piwnicę pod Liliowym Kapeluszem świadkiem kolejnych cudownych wydarzeń.
 

Tytuł: Karminowy szal
Autor: Joanna M. Chmielewska
Wydawnictwo: MG
Miejsce i rok wydania: Warszawa, 2013
Ilość stron: 240 
Okładka: miękka

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MG



 Recenzja bierze udział w następujących Wyzwaniach:

W 200 książek dookoła świata

Polacy nie gęsi II


 



11 komentarzy:

  1. Pozostałych książek autorki nie czytałam, ale tę wspominam bardzo dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto zapoznać się z pozostałymi. Są równie piękne jak "Karminowy szal".

      Usuń
  2. Chmielewską czytałam bardzo bardzo dawno temu i ten pozycji na liście przeczytanych nie mam, więc chętnie po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ta lektura wprost oczarowała. Polecam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy powinno mnie to dziwić? Raczej nie....

      Usuń
  4. Ja też czekam na kolejne książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na tą Chmielewską szybko się nie zdecyduję, ale kiedyś ... może ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jednak szybciej się zdecydujesz, bo naprawdę warto.

      Usuń
  6. Uwielbiam panią Chmielewską, dlatego mam nadzieję, że i ta pozycja szybko wpadnie w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nominowałam Cię do Liebster Award. Jeśli jesteś zainteresowana zapraszam tutaj po więcej szczegółów - http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/2014/01/liebster-award-po-raz-trzeci.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń