"Małe Trolle i Wielka Powódź" - Tove Jansson

 



W związku z uczestnictwem w ramach świetlicy, w projekcie edukacyjnym pt.: "Czytamy Muminki", miałam okazję, zarówno na zajęciach w szkole, jak i indywidualnie w domu, zapoznać się z pierwszą książką zaczynającą o przygodach Muminków. Śmiem przypuszczać, że wszyscy z dzieciństwa pamiętają bajkę Muminki. Jest to bajka charakterystyczna i łatwo została zapamiętana przez młodych widzów, ale czy wtedy ktoś miał okazję przeczytać książki na podstawie, których była tworzona bajka dla dzieci i starszych? Ja wtedy nie czytałam i bardzo się cieszę, że mogę nadrobić ten czas.

A o czym jest fabuła pierwszej książki traktującej o Muminkach? Jest to książka krótka, którą przeczytać można spokojnie w ciągi 1 godziny, a nawet krócej, i opowiada o przygodach Mamy Muminka i samego Muminka, którzy zaczęli podróżować w celu znalezienia nowego domu jak i Taty Muminka. Tata niespodziewanie postanowił wyruszyć w podróż po świecie wraz z magicznymi stworzeniami. Podczas podróży spotykają wiele barwnych postaci, którzy podróżują z nimi przez pewien moment i pomagają im na wszelaki sposób, aby pokonać trudności podróży, lub pomagają w odnalezieniu Taty Muminka. Pierwszą spotkaną i jedyną postacią podróżującą z nimi do końca jest Zwierzaczek, który nawiązuje z nimi stałą przyjaźń. Podczas podróży spotykają nie tylko inne postacie, ale mają różne przygody - zabawne, długie i niebezpieczne, w tym muszą mierzyć się z tytułową powodzią. Czy po tak męczącej podróży uda się bohaterom odnaleźć dom i Tatę? To już musicie sami sprawdzić...

"Małe Trolle i Wielka Powódź" Tove Jansson to opowieść krótka, łatwa i przyjemna. Jak wspomniałam wyżej, samą książkę można przeczytać wciągu godziny i to nie, ale mimo wszystko, sprawia wielką przyjemność podczas czytania. To lektura, która bawi i uczy jednocześnie, między innymi tego czym jest prawdziwa przyjaźń, że warto być wytrwałym i dążyć do celu. Dążyć do celu nawet jeśli natrafiamy na wiele przeszkód ze strony samej natury jak i osób, które spotykamy. 

Sama zaś fabuła jest mroczna i ponura, a postacie mogą wydać się niejednoznaczne z tym, co znamy z bajek o Muminkach, ponieważ mama Muminka nie zawsze była miła dla innych, a czasami zachowywała się tak jakby wiecznie była z czegoś niezadowolona. Sprawiała wrażenie, że jest zła, że musi chodzić  i szukać. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo podobała mi się sama opowieść o tym jak rodzina Muminków odnajduje swoje miejsce na ziemi, przemierzając świat w bogate przygody i spotykając istoty im przyjazne. 

Książkę oczywiście polecam, zarówno tym młodszym i starszym czytelnikom.

Tytuł: Małe Trolle i Wielka Powódź
Autor: Tove Jansson
Przekład: Teresa Chłapowska
Miejsce i data wydania:  Warszawa, 1995
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron:  72

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz