21 lutego 2016

"Opowieści z Narnii: Srebrne Krzesło" - C.S. Lewis


Recenzja kolejnego tomu "Opowieści z Narnii" to znak dla czytelników mojego bloga, że seria ta bardzo mi się podoba. Oczywiście nie będę ukrywać mojej fascynacji tej nad całym cyklem oraz że czytam kolejną część. 
 
"Opowieści z Narnii: Srebrne Krzesło" jest kolejną częścią zabierającą nas w niesamowite przygody. Tym razem do Narnii trafiają Eustachy, znany z poprzedniej części, i Julia. Do tej krainy sprowadza ich lew Aslan, który powierza im za zadanie odnalezienie syna Kaspiana, który w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął 10 lat wcześniej, wg narnijskiego czasu. Od tamtej pory nikomu nie udało się odnaleźć młodzieńca, a ci co próbowali, już nigdy nie wrócili. Dlatego też w pewnym momencie w samym królestwie Narnii zaczęto zabraniać wypraw poszukiwawczych, a sam król czuł się coraz bardziej załamany i słabszy. Nie było więc zaskoczenia gdy nikt nie zgłosił się, by pomóc Julii i Eustachemu. Wyrusza z nimi tylko błotowij Błotosmętek, który swym czarnowidztwem doprowadza do częstych kłótni między trójką, ale i do dość zabawnych sytuacji. Ów trójka napotyka wiele przygód i wiele ciekawych istot w trakcie swojej ekspedycji, czy jednak uda im się spotkać zaginionego księcia? Musicie sami przeczytać. A czy warto? Przekonajcie się, czytając dalej...
 
Kolejny tom i kolejna fascynująca przygoda, którą razem z bohaterami przeżywałam i jak zawsze trudno było opuścić Narnię tuż po zakończeniu lektury. Czytając "Srebrne krzesło" trudno nie zauważyć, że towarzyszy nam aura tajemniczości, ponurości oraz braku nadziei i optymizmu. A to wszystko potęguje, jak wspominałam powyżej, czarnowidztwo Błotosmętka, który w najtrudniejszych momentach okazał się tym, który potrafi wykazać się realizmem oraz odwagą, której często brakuje Julii i Eustachemu. A przecież ta dwójka na początku wyprawy wyrusza z wielkim entuzjazmem oraz pragnieniem przeżycia wielkiej przygody. Często się kłócą i nie potrafią podać sensownego rozwiązania czy odpowiedzi na zadane pytania. Wręcz chwilami stają się  antypatyczni.
 
Chociaż bardzo szybko czytało mi się ów książkę i z wielkim zaangażowaniem kibicowałam trójce bohaterów, to niestety uważam "Srebrne krzesło" za najmniej udany do tej pory tom. Może to efekt braku rodzeństwa Pevensie, a może to efekt tego, że Julia i Eustachy jakoś nie pasują do Narnii, a może za mało w niej barw, optymizmu i jakby za mało energii w tej części? A może...??? No właśnie, co? Rozumiem, że przedstawiona historia jak i atmosfera miały nie należeć do najweselszej. Oraz, że ta cała otoczka ciężkiej aury posłużyła za metaforę, ale jednak zaważyła na książce jak i na jej tempie. Przyczynia się do tego, że odbiera się ją jako mało barwną, bez ciekawej akcji i historii. A brakuje charakterystycznych postaci, nawet Aslan wydaje się jakiś mdły i nie oczekuje się go z wielką niecierpliwością. Jedynie Błotosmętek, obdarzony charakterem wyrazistym, który wyróżnia się marudzeniem i narzekaniem, to jednak staje się ulubionym bohaterem. Ponieważ pod warstwą tego marudzenia, kryje się nam osobnik obdarzony wielkim sercem, odwagą i roztropnością. To dzięki niemu mamy piękne i humorystyczne chwile, które ożywiają książkę. 
 
Przedstawione powyżej wady i tak nie przeszkadzają poznać ciekawej historii, która nie obfituje w wiele wspaniałych chwil, ale jednak przykuwa uwagę. Dlatego też i ją polecam, bo naprawdę nie będziecie się nudzić. Polecam.
 
Książkę przeczytałam w ramach wyzwania W 200 książek dookoła świata

Przy okazji pragnę Was zachęcić do wsparcia Emila, który pilnie potrzebuje operacji serduszka. Baner jest w zakładce obok. Ale informacje o Emilu możecie znaleźć również pod Facebookowym linkiem: Emil Koryczan - ratujmy EmiLove serduszko.
 
Tytuł: Opowieści z Narnii. Srebrne krzesło.
Autor: C.S. Lewis
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce i rok wydania: Poznań, 2007
Ilość stron: 236
Okładka: miękka
 
 

4 komentarze:

  1. Mam tę książkę w domu. Na pewno warto ją przeczytać. Świetny tekst.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zachęcam do przeczytania :)

      Usuń
  2. Całe "Opowieści z Narnii" mam w planach. Tym bardziej, że na razie znam tylko dwie pierwsze części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj koniecznie musisz nadrobić zaległości i przeczytać dalsze części, nawet jeśli będą słabsze lub mniej Ci się spodobają :)

      Usuń