26 lutego 2019

"Chłopiec z burzy" - reż. Shawn Seet

Są takie filmy, które zostają lub zostaną na długo w pamięci. I chociaż jeszcze niejeden piękny film się zobaczy, to trudno zapomina się o takim, który poruszył nasze serce i emocje. Do takich filmów na pewno będę mogła zaliczyć film "Chłopiec z burzy" w reżyserii Shawn Seet.

"Kilkuletni Michael mieszka z tatą w małej chatce nad brzegiem oceanu. Pewnego dnia podczas zabawy na plaży znajduje trzy osierocone ma­lutkie pelikany. Tak zaczyna się niezwykle wzruszająca, pełna humoru i przygód opowieść o przyjaźni chłopca z jednym z pelikanów, zwanym Panem Percivalem. Historia o tym, jak wiele potrafią sobie dać i jak wiele mogą się od siebie nauczyć. Mozolna nauka latania, walka z kłusownikami polującymi na nadmorskie ptaki i niekończące się wspólne wygłupy, zacieśniają niezwykłą więź między Michaelem a zwierzęciem. W końcu jednak przychodzi moment, gdy pelikan dorasta, a chłopiec musi opuścić domek na plaży. Czy ich przyjaźń jest w stanie przetrwać? Po wielu latach zamożny biznesmen Michael Kingsley (Geoffrey Rush) powraca w rodzinne strony, by opowiedzieć swojej ukochanej wnuczce o niezwykłym przyjacielu z dzieciństwa. Stojąc u progu życiowych podsumowań rozumie, że to nie rodzinna fortuna, ale ta niezwykła opowieść jest czymś najcenniejszym, co może przekazać Madeline." ***

Film powstał na podstawie książki Colina Thiele'a "Chłopiec z książki i inne opowiadania". I już wiem co w niedalekiej przyszłości będzie moją następną lekturą, ponieważ nie lubię nie wiedzieć jak ów filmowa opowieść została opisana na kartach książki. Szczególnie po takim filmie jak "Chłopiec z burzy", który już na zawsze będzie w moim sercu. A dlaczego? Ponieważ jest to przepiękna historia o miłości, wierności i przyjaźni, która przetrwa wszystko, nawet najgorsze chwile w życiu. Historia przedstawiona w filmie uczy najpiękniejszych wartości, przede wszystkim tego, iż trzeba być wiernym sobie oraz wartościom, w które się wierzy.

Na uwagę nie zasługuje tylko sama historia ukazana w filmie, ale także gra aktorska młodego Finna Little, który kradnie show wszystkim innym weteranom filmowym. Swoimi emocjami przedstawionymi przed kamerą sprawia, że widz przeżywa wszystkie wzloty i upadki i kibicuje mu z całego serca, aby wszystko było dobrze. Ale "Chłopiec z burzy" to nie tylko aktorzy i ich role, ale przede wszystkim piękna muzyka, zdjęcia oraz piękno przyrody australijskiej. Film skupia się głównie na przyjaźni małego chłopca ze zwierzęciem, dlatego też pobocznie została potraktowana historia pierwotnych mieszkańców Australii, czyli Aborygenów. Jednak niewielka wzmianka o Aborygenach i ich wierzeniach wpływa na to by lepiej poznać ich historię.

I chociaż film lepiej wypada pod względem technicznym niż "jakościowym" (scenariusz i gra niektórych aktorów") to jednak "Chłopiec z Burzy" jest opowieścią, która wzrusza i wzbudza wiele pozytywnych emocji. Dlatego też niejednokrotnie obejrzę ów tytuł, by móc poczuć prawdziwe piękno radości, przyjaźni i miłości bezwarunkowej, która pokona wszelkie granice. Polecam.


***https://www.filmweb.pl/film/Chłopiec+z+burzy-2019-805906 

Tytuł: Chłopiec z burzy
Reżyseria: Shawn Seet
Na podstawie książki: "Chłopiec z burzy i inne opowiadania" Colin Thiele
Premiera: 17 stycznia 2019 (świat), 18 stycznia 2019 (Polska)
Scenariusz: Justin Monjo
Gatunek: familijny
Czas produkcji:  1 godz. 39 min.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza