30 grudnia 2011

"Przekład" - Pablo de Santis

    Wyjątkowo szybko dodaję recenzje kolejnej książki, ale akurat ową książeczkę szybko się czytało (w sumie 2 godziny) i prawie 150 stron do przeczytania. A czy warto?
 
    „Przekład” Pablo De Santis opowiada o trzy dniowej konferencji naukowców na temat języka tłumaczenia itp., na którą zostaje zaproszony również główny bohater – Miguel De Blast. Na tej konferencji spotyka dawnych kolegów i przyjaciół, z którymi nie widział się od około 10 lat. Na tej konferencji spotyka również swoją dawną miłość jak również starego przyjaciela – Nauma (między którymi jest cicha rywalizacja „naukowa”). Konferencja przebiega bez zarzutu do momentu gdy jeden z naukowców „popełnia samobójstwo”. Od tego momentu wszystko przybiera szybszy obrót. Wszyscy, którzy brali udział w konferencji zastanawiają się, co spowodowało śmierć ich kolegi oraz czy i oni sami nie zostaną ofiarami „morderstwa”. W między czasie zostają jeszcze znalezione dwie martwe osoby oraz niedoszłego topielca, którego udało się w porę uratować. Co łączy wszystkie ofiary i co próbuje ukryć Naum przed swoim przyjacielem i przed policją? To już musicie sami przeczytać. 
   
 A czy warto? Szczerze mówiąc i tak i nie. Jeśli chodzi o szybkość czytania to i owszem można ją polecić, bo jak nie wiadomo jak spędzić około 2 godzin w ciągu dnia, to ta książka jest idealnym „zapychaczem”. A jeśli chodzi o akcję? Tematyka niby fajna (językoznawstwo, starożytne języki, itp.), z tajemniczymi zgonami w tle.A jeśli chodzi o sprawców tych zbrodni to można szybko się zorientować kto, a może inaczej – co za tym idzie. Ja oczekiwałam, że jednak akcja książki będzie trzymała w napięciu i zagadka nie zostanie ujawniona od razu. A tak już od początku można domyślać się, kogo i co można powiązać ze śmiercią trzech osób. Oczekiwałam większej tajemnicy, zagadki, nieoczekiwanego zwrotu akcji,itp.
 
    A jeśli chodzi o techniczne strony książki, to już nie jest z tym źle. Język, którym jest pisana jest prosty, co sprawia iż szybko się ją czyta, mimo wszystko sprawia, że chce się ją czytać. Nie zauważa się nawet kiedy dobrnęło się do końca.
 
    A czy warto? Tak jeśli nie wiesz, co zrobić ze sobą przez prawie 2 – 3 godziny oraz dla zrelaksowania umysłu przed trudniejszą lekturą. Mimo wszystko fajnie się ją czyta.
 
 
„Przekład” Pablo De Santis
Wydawnictwo: MUZA SA
Miejsce i data wydania: Warszawa, 2006
Ilość stron: 152
Okładka: twarda
Wydanie I

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz