Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anastasia Steele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anastasia Steele. Pokaż wszystkie posty

"Wyzwolony" - E.L.James


Po 9 latach moja przygoda z Anastasią Steele i Christianem Greyem dobiegła ku końcowi i to pozytywnie. A dlaczego w ten sposób? Zaraz wyjaśnię, najpierw przypomnę pokrótce fabułę "Wyzwolonego" E.L. James.

Powieść E.L. James traktuje o podobnych wydarzeniach z książki "Nowe oblicze Greya", tylko tym razem widziane oczami Christiana. Trwają przygotowania do ślubu głównych bohaterów, wydarzenia szczęśliwego i dającego początek nowemu etapowi w relacji Christiana i Any. Główny bohater jednak przed ślubem jest pełen wątpliwości czy podoła zadaniom jako małżonek i czy w ogóle małżeństwo to jest właściwa droga dla niego. Tym bardziej, że nawet jego ojciec jest pełen wątpliwości czy syn jest gotów na to by być mężem i ojcem rodziny. Jednak starania jego przyszłej żony sprawiają, że wątpliwości schodzą na dalszy plan, zaś Christian i Ana w wyznaczonym dniu składają sobie przysięgę małżeńską. Chociaż obawy i chęć kontroli nad wszystkim pozostają to jednak dzięki miłości i cierpliwości Anastasii, wszystko zmierza ku dobremu. 

Biorąc pod uwagę wszystkie części traktujące o Christianie i Anastasii Grey to muszę przyznać, że ta ostatnia książka "Wyzwolony" jest najlepszą jaka wyszła spod pióra E.L. James. Na szczęście brakuje tu wielu powtórzeń, zbędnych scen znanych już z odsłon widzianych oczami Anastasii, oraz dziwnych wyrażeń, które nie powinny mieć miejsca wśród dorosłych ludzi. I w porównaniu do poprzednich części widzianych oczami Christiana, jest niewiele scen, które się powtarzają z wersją widzianą z perspektywy głównej bohaterki. Jest tu więcej miejsca na przemyślenia głównego bohatera, na jego prywatne życie oraz pracę i relację z innymi ludźmi. Co jest bardzo udanym zabiegiem, ponieważ obawiałam się, że będę musiała 3/4 książki pominąć. Bo ile można czytać o tym samym? Przyznam się, że niektóre sceny, które były już znane z poprzedniej serii pomijałam, szczególnie sceny seksu, bo to stawało się już nudne. Bo o ile książki widziane oczami Anastasii czytało się miło gdy chodziło o sceny erotyczne, to tu jednak chodziło o coś zupełnie innego - o lepsze poznanie Christiana pod względem psychologicznym i jego przeszłości. Dlatego też ta książka jest najlepsza ze wszystkich, bo wiele wyjaśnia i przede wszystkim jest mniej scen erotycznych. Co nie zmienia faktu, że książka jest i tak za długa - autorka mogła spokojnie pozbyć się jeszcze kilku scen. Szczególnie tych, które się powtarzały.
Muszę przyznać, co wspominałam wcześniej, jest to najlepsza książka o Christianie i Anastasii, która wyszła spod pióra E.L. James. Jest najlepsza pod względem technicznym, merytorycznym, nie posiadających wielu powtarzających się dialogów (tylko wciśniętych w inną scenę), a i sam warsztat pisarski autorki jakby się poprawił. Co powoduje, że jest nadzieja na to, aby autorka pisała lepsze powieści - co oczywiste - erotyczne.* Dlatego nie jestem zawiedziona tą pozycją książkową. A czy powinny powstać? To już każdy musi sam zdecydować. 

Aczkolwiek nie ukrywam, że lepiej czytało mi się wersję widzianą oczami głównej bohaterki, pomimo wielu wad, błędów, słabego warsztatu autorki. Trudno mi też wytłumaczyć fenomen sukcesu tejże serii, ale wydaje mi się, że była bardzo naturalna, mimo braku odpowiedniego przygotowania autorki, była pisana od serca i dla czytelników. I szczerze - gdyby pominąć kilka niepotrzebnych scen, mogło spokojnie powstać tylko dwie książki, ale rynek niestety rządzi się swoimi prawami (niestety finansowymi). 

Tak więc powieść "Wyzwolony" E.L. James polecam głównie fanom serii, ale kto wie, może dzięki niej ktoś zacznie swoją przygodę z Christianem i Anastasią? Moja przygoda z tą serią kończy się równo po 9 latach** i nie żałuję, szkoda że się już zakończyła. Teraz mogę już tylko czekać na kolejne książki pisarki E.L. James (szczególnie na kontynuację "Mistera"). 

* Autorka wydała książkę "Mister" między powieściami "Mroczniej" a "Wyzwolonym", oczywiście też erotyczną. I jest zaskakująco dobra.

** 13 listopada 2012 roku pojawiła się na moim blogu recenzja "Pięćdziesięciu twarzy Greya".

Tytuł: Wyzwolony
Autor: E.L. James
Tłumaczenie: Katarzyna Petecka - Jurek, Magda Kurylak, Paweł Cichawa
Wydawnictwo: Sonia Draga
Miejsce i rok wydania: Katowice, 2021
Ilość stron: 856
Okładka: miękka

"Mroczniej" - E L James


Całkiem niespodziewanie stałam się właścicielką owej książki, co sprawiło że szybko stałam się jej czytelnikiem. Oczywiście nie spodziewałam się, że autorka i w nowej części zabłyśnie swoim warsztatem mając na uwadze poprzednie części oraz to, iż wraz z nową serii poprawi swoje pióro. Lecz wraz z przeczytaniem "Greya", stało się oczywiste, że E.L. James nie potrafiła odnaleźć się jako pisarka, przynajmniej pod kątem technicznym. Ale wracajmy do książki pt.: "Mroczniej"...


Christian Grey pragnie odzyskać Anastasię Steele i zrobi wszystko by tak się stało. Zdaje sobie sprawę jak bardzo Ją kocha a rozstanie tylko pomogło mu zrozumieć, że Ana jest dla niego ważna. Ponieważ tylko przy niej czuje że zaczyna żyć, że zaczyna dojrzewać do tego by mieć w końcu zwykły, waniliowy związek. Pragnie zerwać ze swoim dotychczasowym życiem, ale przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć za sprawą byłych kochanek, a dokładniej byłych uległych. To one sprawiają, że Ana nie do końca jest pewna czy chce być w związku z Christianem. Co prawda nie wyobraża sobie życia bez ukochanego, ale Jego przeszłość pozwala jej na nowo spojrzeć na ich związek. Miłość jednak zwycięża....

Ale również książka z serii o Christianie Greyu i Anastasii Steele ma się lepiej w porównaniu do poprzednich części. Autorka książki w końcu na poważnie wzięła sobie do serca uwagi czytelników i powstała dzięki temu przyzwoita opowieść. Oczywiście E.L. James nie uniknęła powtórki z rozrywki i popełniła kilka rażących błędów. A dokładnie - nomen omen - zdarzały jej się powtórzenia narracji czy dialogów, które widoczne były szczególnie pod koniec powieści. Na plus jednak jest to, że zostały lepiej skonstruowane dialogi i opisy sytuacji, a główny bohater przestał być maniakiem seksualnym w swojej wyobraźni. Lecz stał się tym kim powinien być w opisach autorki i recenzentów, czyli inteligentnym i przedsiębiorczym facetem, który pod skorupą twardego i zamkniętego mężczyzny jest wrażliwym człowiekiem. Na plus jest również to, że polskie tłumaczenie chętniej ukazuje wulgarny język na opisanie niektórych sytuacji obyczajowych i seksualnych. 

Pierwsza seria autorstwa E.L. James widziana oczami Anastasii, gdyby była napisana na takim samym poziomie jak "Mroczniej", to zostałaby pozytywniej przyjęta. Na pewno nie miałaby tylu przeciwników, ale z drugiej strony czy byłaby tak samo popularna gdyby nie mówiło i pisało się o niej tyle? Czy wtedy powstałyby filmy na podstawie trylogii? Kto wie... Jednak poprzednia seria miała swój urok i mimo wielu wpadek bardzo ją polubiłam. Obecna seria jest lepiej napisana, ma ciekawsze spojrzenie na niektóre sytuacje i lepiej odbiera się głównego bohatera. W książce "Mroczniej", w porównaniu do "Greya", jest wiele scen ukazujących relacje Christiana z jego rodziną, pracownikami, z Eleną i więcej skupia się na pracy, dzięki czemu lepiej rozumiemy jego postępowanie i reakcje na zachowania Any Steele. Jego myśli i działania nie skupiają się wokół seksu, lecz na rozwijającym się uczuciem do Anastasii. Oraz strachu czy jego mroczna przeszłość i jego potrzeby seksualne nie wpłyną negatywnie na ich rozwijający się związek. Dlatego "Mroczniej" czytało się lekko i miło i aż szkoda było rozstawać się z bohaterami. Jednak przed nami, mam nadzieję, ostatnia część opowiadająca o perypetiach Christiana Greya i Anastasii Steele, z którymi mimo wszystko rozstaniemy się na zawsze. 

Książkę polecam wszystkim czytelnikom, zarówno fanom i hejterom całej serii by mogli przekonać się jak dobrą książką jest "Mroczniej" E.L. James

Polecam.

Tytuł: Mroczniej
Autor: E.L. James
Wydawnictwo: Sonia Draga
Miejsce i rok wydania: Katowice
Ilość stron: 686
Okładka: miękka

"Grey" - E L James


Christian Grey i Anastasia Steele to w ostatnich latach jedna z najpopularniejszych par literackich na świecie, a E L James dzięki serii o tej parze, stała się jedną z najpoczytniejszych pisarek na świecie. A jej twórczość ma zarówno tyle samo zwolenników co przeciwników. Ale co by nie myśleć i pisać o jej książkach, to trzeba przyznać, że stały się fenomenem na całym świecie. Dyskusja o serii "Pięćdziesiąt twarzy Greya" nie ominęła i naszego kraju, gdzie co chwila można było przeczytać na  jej temat artykuły i recenzje - mniej lub bardziej pochlebne - w prasie i portalach literackich. Na fali popularności poprzedniej serii, autorka postanowiła raz jeszcze opisać historię miłości Christiana Greya i Anastasii Steele, ale tym razem widziane z perspektywy Christiana. 

O czym dokładnie jest fabuła to chyba wszyscy wiedzą, nawet Ci co tylko wiedzą, że takie książki powstały. Ale postaram się chociaż zarysować fabułę. Studentka Anastasia Steele w zastępstwie przeprowadza wywiad z milionerem Christianem Greyem, który finansuje jeden z wydziałów uczelni, na której studiuje Ana oraz jej przyjaciółka Kate. Od momentu zakończenia wywiadu, oboje nie potrafią zapomnieć o sobie. Christian zaczyna wprowadzać w swój mroczny świat Anę, która ma stać się jego uległą. 

Z pewną rezerwą zabierałam się za czytanie "Greya", ponieważ uważałam, że poprzednia seria w zupełności wystarczała by poznać relację między głównymi bohaterami. I wielką przyjemnością było dla mnie domyślanie się  i odkrywanie przyczyn zachowań głównego bohatera. Tu w nowej części, którą poznajemy z perspektywy Christiana, niby wszystko mamy wyłożone na tacy, ale tak naprawdę to niczego się nie dowiadujemy. Wiadomo było, że jego myśli będą krążyć wokół seksu, ale nie wiadomo do końca dlaczego Ana tak wpłynęła na jego osobę. Może będzie wyjaśnione to w następnych książkach...??? Na dodatek autorka ogołociła głównego bohatera z charyzmy, która mi imponowała. I o ile w pierwszej serii bez mrugnięcia oka i ja zostałabym dziewczyną, kochanką czy uległą Greya ;), to teraz zaczęłam się mocno zastanawiać czy aby na pewno bym nią chciała być? Dopiero tak od połowy książki zaczynał powracać dawny urok tytułowego bohatera...

Wiele scen z pierwszej książki zostaje powtórzonych, co mnie nie dziwi, dlatego że były ważne dla całej fabuły jak również dla rodzącego się uczucia między Christianem a Aną. Rozczarowuje tylko to, że tak mało poświęcono uwagi na życie zawodowe, prywatne, a głównie na przeszłość Christiana Greya. A przecież przeszłość jest przyczyną jego stylu życia oraz rzuca cień na jego relacje z rodziną i pracownikami. A szkoda, bo książka mogła dzięki temu wiele zyskać.

Ale najbardziej co rzuca się w oczy to to, że autorka nie wykorzystała szansy na poprawienie stylu pisania. Ale to nic w porównaniu z tym czym popisał się tłumacz. O ile w poprzednich częściach, tłumaczom zarzucano tylko brak odwagi w używaniu słów niecenzuralnych, to tu można śmiało ich wyśmiać za rażące błędy, jak na przykład przy odmianie miasta Portland. Stwierdzam, że już dziecko z podstawówki by wiedziało, że słowo Portland się nie odmienia. I wiele innych błędów, mniej lub bardziej rażących, można wytknąć tłumaczom "Greya", bo niestety są widoczne w trakcie lektury.

Książka jak każdy wie, a przynajmniej ten kto czytał lub przynajmniej próbował, nie jest idealna. I nie będę nikogo zmuszała na siłę, by ją przeczytał. Ale mając wiedzę o jej niedoskonałościach, to jednak z wielką przyjemnością przeczytałam ją całą, nie rozumiejąc właściwie dlaczego? Tak jak Ana nie rozumiała dlaczego podoba się Christianowi, tak i ja nie rozumiem dlaczego lubię książki E L James. I wolę się nie zagłębiać w rozważania na ten temat, bo po prostu była to kolejna lekka lektura, przy której szybko minął czas. I na pewno sięgnę po kolejne, jeśli takowe powstaną.

Książka bierze udział w wyzwaniu W 200 książek dookoła świata.

Tytuł: Grey
Autor: E L James
Wydawnictwo: Sonia Draga
Miejsce i rok wydania: Katowice, 2015
Ilość stron: 686
Wydanie: I
Okładka: miękka